10 października 2011

Coś, co spędza mi sen z powiek. Jedzenie. Najstarszy - totalna porażka, Średniak - lepiej, ale czemu a takim buntem, Najmłodszy - mam szansę. Co wybrać? Tradycję? Czy może BLW? A może po troszku z wszystkiego? Nikt mi nie mówił, że bycie mamą to takie odpowiedzialne zajęcie. I takie czasochłonne ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz