11 grudnia 2011

Tak nie do końca jestem pewna, ale nadzieja na "nie" jest nikła. Kajtek od kilku tygodni słabo przybiera, fatalnie śpi, cofa mu się jedzenie. Nie liczyłam na wiele, ale kolejny z refluksem? Każdy w innej postaci? Będzie wesoło, bo Kubka też zaczynamy diagnozować w kierunku refluksu. Czyli pewnie położę się w szpitalu z jednym i drugim. Fuck, przecież nie położą ich na jednym oddziale :( Wrrrrr

2 komentarze:

  1. Kajka, trzymam mocno kciuki. Pamiętam co przechodziliście z Kubusiem. Oby Kajtka ot ominęło.

    OdpowiedzUsuń