18 września 2013

Obaliłam przedwczoraj jeden z mitów. Moja rzekomo nieprzemakalna kurtka okazała się bardzo przemakalna. Na przyszłoroczny wyjazd w góry doszedł kolejny wydatek. Nic to, zobaczymy ile zje "świnka 5". Wrzucam tam każdą piątkę z portfela, a czasem i dwójkę albo coś papierowego. Jest już ponad 150 zł, więc zbiórka idzie całkiem przyzwoicie.

Kacper idzie jutro na pogrzeb taty kolegi. Przeżywa. ja w sumie też, bo ten tata był wyjątkowo sympatyczny. Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie, że "licho złego nie bierze". Odchodzi kolejna wartościowa osoba, a męciki jak sobie chodziły tak chodzą.

Próbuję zrobić swoją własną firmową stronę. Szukam niedrogiego serwera, konta i kreatora stron. I zgłupiałam. Tyle tego, że zamotałam się w możliwościach. I jakbym nie patrzyła "tanio" się nie da.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz