27 listopada 2013

Mrozi

Mróz dupę ściska. Dosłownie. Kto łazi w krótkich kurtkach plus obcisłe spodnie ten wie, o co biega. Śniegu ku żalowi Średniego nie ma, ja raczej nie tęsknię za białym puchem. Ale przyjemnie jest oddychać rano takim lekko zmrożonym powietrzem. I patrzeć na skrzące się zamarznięte kropelki wody. Wyciągnęłam szalik, czapkę i rękawiczki z szafy. Wyglądam jak krasnal (ale taki przysadzisty ;)). I jakoś tak dzisiaj czuję się bajkowo. Wczoraj też miałam dobry humor. Sama już nie wiem czemu, bo wiadomości "z kraju i ze świata" wcale takie różowe nie są. O! Wiem! Przecież przestałam je oglądać. Za to obejrzałam kolejny odcinek ulubionego serialu. 


 I kusi mnie na taki kolor włosów. Tylko nie wiem, czy m. taki strzyma, bo strasznie nie lubi rudego.  Wczoraj była u nas fryzjerka. Chcielismy ostrzyc Najmłodszego, ale stanowczo protestował. Stanął przed lustrem, pogłaskał się po łebku i powiedział "psecies mam fajne włoski". No to ma. Dalej.


A ja mam ochotę na zmiany, dlatego zaprzyjaźniam się z wymyślnymi formami tortur.

Miłego dnia wszystkim!

2 komentarze:

  1. Ojojoj, skoro już Chodakowska atakuje to znaczy, że Tobą coś się poważnego dzieje :D
    Powodzenia :D
    I tak, ufarbuj sie na rudo!!! Ja też sie ufarbuje, jak tylko zdobędę na ten cel jakieś fundusze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, ja też muszę uzbierać fundusze, bo ze ściąganiem czarnego koloru to finansowo różowo nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń