23 stycznia 2014

nowy początek?

Czy piętnaście lat projektowania to dużo?
Patrzę na tatę, jego wiedzę, doświadczenie, "oko" do proporcji i widzę, że to mało.
Patrzę na "młodych", z ich zaangażowaniem, czarami robionymi z komputerem, efektownymi wizkami i widzę, że dużo.
Doświadczenie? Jakie doświadczenie. To dopiero liźnięcie kawałka tortu.
Jak jem za mało, a tak było kiedy rodziły się dzieci i myśli siłą rzeczy skupiały się na innych sprawach, mam niedosyt.
Dławię się czasami "słodką" pomocą urzędów i prawa, niezrealizowanymi marzeniami.
Krzywię, kiedy trafię na lukier dobudówek, przeróbek, inwencji inwestorów.
Zachłystuję się czytając i oglądając perełki, które udało się zaprojektować, i co ważniejsze, zrealizować, innym.
I im więcej czytam, oglądam, tym robię się mniejsza. Świadomość własnych braków czasem mnie paraliżuje. A czasami daje kopa do pracy (choć najczęściej daje ją przyziemny brak kasy).
Tak jest dzisiaj. Ten blog jest przede wszystkim dla mnie. Więc jak ja się zmienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz