26 października 2015

Rajd Bytowski - 11 X 2015



Zbiórka jak zwykle na parkingu przed Hetmanem. Pakujemy rowery na przyczepkę Janusza. Jest nas 10 – Lech z Mirką i Klaudią, Hania z Olą , Janusz, Piotr z Nikodemem i ja z Maciejem.
W Lipnicy zostawiamy samochód i dalej ruszamy rowerami. Chwilka na szosie, a potem leśnymi i polnymi drogami do Hamer- Młynu. Myśleliśmy, że będzie spokojnie. Nic podobnego. Co chwilę samochód – skąd tu taki ruch?
Hamer-Młyn to osada kaszubska na Równinie Charzykowskiej w rejonie Kaszub zwanym Gochami. Dla nas – młyn nad uroczą rzeczką i pachtowane jabłka. Piękne słonko, rześkie powietrze, tylko czemu tyle piachu? 

 
 
 
 

Dalej są Studzienice. Stajemy przed kościołem p.w. Świetej Trójcy
Do 1937 r. znajdował się tu zabytkowy kościół z 1615 r., typowy przykład kaszubskiego drewnianego budownictwa sakralnego, skupiający polaków. W 1937 r. kościół ten spłonął w tajemniczych okolicznościach. Studzienice stanowiły niegdyś samodzielną parafię, słynną z przywiązania do wiary, a od 1638 połączone zostały z parafią Ugoszcz, jako filia tej ostatniej. Obecny kościół Świętej Trójcy w Studzienicach jest byłą kaplicą ewangelicką, zbudowaną w 1890 r. w stylu neogotyckim - (studzienice.pl).
 
 
 


Część grupy przed kościołem ogrzewa się gorąca herbatą (słonko zaszło, a wiatr hula), część jak zwykle cyka fotki.

Kolejną atrakcją jest cmentarz ewangelicki leśników w Sierżnie. Obok leśniczówki, na górze porośniętej pięknymi dębami znajduje się cmentarz. W myśl zasady „każdemu wedle zasług” ;), zwykłych leśników upamiętniają żeliwne krzyże, a zasłużonych przełożonych – obeliski. Jeden z nich wyróżniają rosnące po bokach drzewa. Nie wiemy, jakie, wyglądają na tuje. Tylko czy tuje mogą sięgać nieba? Wymarzone miejsce spoczynku. Cisza, spokój, szumią drzewa. Powoli liście zmieniają kolor, część leży na ściółce.

 
 
 
  Jedyny na Pomorzu ewangelicki cmentarz leśników położony na terenie rezerwatu "Bukowa Góra" nad Jeziorem Pyszne. Ewangelicki cmentarz leśników Od 1837 roku jest miejscem spoczynku leśników i pracowników nadleśnictwa Sierżno oraz ich rodzin. Znajduje się na nim m.in. grób królewskiego nadleśniczego Otto Heinricha Smaliana (1827-1874) z okazałym pomnikiem z inskrypcjami oraz grób Królewskiego Nadinspektora Lasów w Rejencji Koszalin Fridricha Adolpha Olberga (1805-1878). Otto Smalian był twórcą używanego do dziś wzoru do obliczania miąższości drewna. Z powstaniem cmentarza leśników na Bukowej Górze nad Jeziorem Pysznem (około 10 km na południe do Bytowa) związana jest opowieść o sile przyjaźni, której początek narodził się w Królewsko-Pruskim Korpusie Strzeleckim będącym elitarną jednostką militarną kajzerowskiej Rzeszy. Do jednostki tej mogli należeć wyłącznie dobrze urodzeni młodzieńcy. Takimi też byli Fridrich Adolph Olberg (1805 - 1878) i Otto Heinrich Smalian (1827 - 1874).Przyrzekli oni sobie wzajemnie, że zostaną pochowani na jednym cmentarzu bez względu na to, jak potoczą się ich losy. Ewangelicki cmentarz leśników Obaj zajmowali wysokie stanowiska w służbie leśnej i pracowali we wspólnej Rejencji. Ponadto Olberg często nieoficjalnie przebywał na terenie nadleśnictwa Zerrin, gdzie nadleśniczym był Smalian. W lutym 1874 roku O. H. Smalian będąc nadleśniczym Zerrin (nie istniejące nadleśnictwo w Sierżnie) doszukał się w swojej dokumentacji poważnych niezgodności rachunkowych. Żmudne, całonocne poszukiwania błędu spełzły na niczym. Jako człowiek honoru nie potrafił znaleźć innego wyjścia z tej hańbiącej sytuacji i popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę.  Jako samobójca nie mógł zostać pochowany na cmentarzu chrześcijańskim. Dlatego podjęto decyzję, że najlepszym miejscem jego pochówku będzie właśnie las na Bukowej Górze, któremu poświęcił większość swego życia. W dowód jego niewątpliwych zasług dla lasów postawiono pomnik zwieńczony metalowymi łopatami łosia i sentencją: "Szlachetnemu człowiekowi honoru, serdecznemu przyjacielowi ludzi, niezmiennie wiernemu obowiązkom w służbie leśnej. Niestrudzonemu opiekunowi przez 14 lat, powierzonym jego opiece lasów, które w swej niezmordowanej gorliwości oczyścił, uszlachetnił, powiększył i odmłodził. Potem od roku 1860 stróżowi ukształtowanego przez siebie leśnictwa, dał potomności zasłużone świadectwo, za co stawiamy mu ten pomnik. Jego krewni, towarzysze pracy i inni przyjaciele oraz wielbiciele". W cztery lata po tym tragicznym wydarzeniu zmarł Fridrich Adolph Olberg, wówczas piastujący stanowisko Królewskiego Nadinspektora Lasów w Rejencji Koszalin w randze radcy prawnego. Zgodnie z przyrzeczeniem z lat młodzieńczych i treścią zawartą w testamencie, ciało jego złożono do grobu obok serdecznego przyjaciela Smaliana. W ten sposób narodziła się tradycja ludzi lasu, którzy po śmierci chowani byli właśnie na tym położonym w ostępach leśnych cmentarzyku. Zajmuje on centralną część rezerwatu "Bukowa Góra nad Pysznem". Znajduje się tu 31 grobów, umiejscowionych na planie prostokąta w najwyższej partii wzgórza (205 m n.p.m.) wśród starodrzewiu buka pospolitego (kilka pomników przyrody). Ostatnią osobą pochowaną na Bukowej Górze w 1939 roku była Ida Schuschke. Obecnie cmentarz na Bukowej Górze znajduje się w rejestrze zabytków, co jest rezultatem starań Joanny Gil-Ślebody. Jest to jedyny cmentarz leśników na Pomorzu i prawdopodobnie jedyna w Polsce taka nekropolia ludzi lasu. Z miejscem tym związane są losy wielu ludzi, którzy swoją pracą zawodową przyczynili się do właściwego gospodarowania lasami. (ze strony odysei.com)
Obok lasu jest jezioro. Robimy przystanek na drugie śniadanie. Wielkie zwalone drzewo służy nam za ławkę i stół. Ale przerwa trwa krótko, czas ruszać dalej.
Po drodze kościół p.w. św. Mikołaja w Niezabyszewie.  

 
 
 Jednym z najpiękniejszych zabytków Kaszubów Bytowskich jest neoromański kościół w Niezabyszewie. Budowa świątyni odbywała się etapami. Najstarszym elementem Domu Bożego jest pochodząca z połowy XIX wieku południowa zakrystia oraz połowa nawy w półkolistą absydą. W roku 1911 została dobudowana północna zakrystia, a w latach 30-tych XX wieku wybudowano wieżę oraz rozbudowano nawę. Wnętrze kościoła zdobią trzy barokowe ołtarze z końca XVIII wieku. Na jednym z ołtarzy widnieje gotycki zapis po polsku Swiety Jozefie ratuj nas. Główny ołtarz poświęcono Marii Królowej Polski. W kościele znajduje się też barkowa, drewniana chrzcielnica, rzeźba przedstawiająca św. Mikołaja, witraże z roku 1918 oraz organy z roku 1915. W miejscu obecnej świątyni jeszcze w XVI wieku istniał szachulcowy kościół, który w XVIII wieku uległ częściowemu spaleniu. Ze względów bezpieczeństwa, ruiny groziły zawaleniu, świątynię rozebrano, a na jej miejscu wybudowano obecną, której pięknem możemy zachwycać się po dziś dzień. (pomorskie.travel)
Kamienny, zadbany, perełka. Nie mam czasu na dokładne oględziny, bo przez telefon koordynuję logistykę żeglarską Kuby. Zabawa z kolegą skończyła się dla niego zamiast startu w pierwszym biegu regat – kąpielą. Też sobie chłopak wybrał porę.
Droga wiedzie do Tuchomia. Tutaj czeka na nas kilka atrakcji. Kościół św. Wojciecha.

 
 
 

Kościół p.w. św. Wojciecha w Tuchomiu na Gochach - kościół, poewangelicki wybudowany w latach 1887-1889. Murowany z czerwonej cegły z zewnątrz nie otynkowany należy do typowych na północy Niemiec neogotyckich świątyń halowych. Budowla wzniesiona na planie prostokąta zakończona jest po stronie zachodniej trójbocznym prezbiterium z zakrystią, a po wschodniej stronie kwadratową wieżą ze stromym ośmiobocznym hełmem nakrytym łupkowymi płytami. Korpus kościoła posiada dwuspadowy dach, który pierwotnie pokryty był dachówką ceramiczną.
Z zewnątrz dosyć mocno zniszczony, jego renowacja nie do końca mnie przekonuje, ale cóż, konserwatorem nie jestem. W środku zimny, nieprzytulny.
Cofamy się kawałeczek. Wśród zwartej miejskiej zabudowy, w podwórku ukryty jest Kościół Michała Archanioła w Tuchomiu.

 
 
 
 
Kościół p.w. Michała Archanioła w Tuchomiu zbudowany został w latach 1905-1906. Kościół murowany z cegły, na fundamentach kamiennych, otynkowany, dach kryty dachówką ceramiczną. Kościół posiada neobarokową wieżę krytą blachą miedzianą. Wyposażenie: ołtarze współczesne, droga krzyżowa z czasów budowy kościoła, organy, empora, chrzcielnica, konfesjonały, dwa dzwony.Kościół wraz z otoczeniem jest wpisany do rejestru zabytków rej. nr A-171 z 19-03-1960 r. (strona internetowa gminy Tuchomiu)
Żadne zdjęcie nie oddało jego uroku i położenia. Z jednej strony zamknięty ścianami domów (tak blisko, że dzisiaj strażak musi drapać się po brodzie ;) ), z drugiej otoczony wielkimi drzewami spogląda z góry na drogę i domki jednorodzinne.

 

Na koniec wizyty w Tuchomiu odwiedzamy cmentarz ewangelicki, ale nie bardzo jest co oglądać. Na niewielkim pagórku park, ławeczka i nieliczne pozostałości dawnych grobów.

 

Zaraz za miastem, niedaleko Piaszna, na górze rolnik wybudował kiedyś wieżę widokową. Dzisiaj nie ma po niej prawie śladu (ja nie płaczę, i tak bałabym się wejść). Ten sam rolnik wybudował na swoim terenie osadę gocką (na Górze Lemana). 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pomysłodawcą budowy osady Gotów był Klemens Leman, rolnik z Piaszna. Budowa osady, której projekt zaczerpnął z książki Wolfganga La Baume, odtwarza to co istniało na tym terenie kilka tysięcy lat temu. W zamyśle miała powstać wioska przypominająca trochę charakterem Biskupin. Dowodem na istnienie dawnej osady są tajemnicze kręgi i kurhany. Osada ta znalazła się w Polskiej Księdze Rekordów i Osobliwości jako największy prywatny skansen w Polsce. 
Przed powrotem do Lipienic czeka mnie uczta. Drewniany kościół św. Marcina w Borzyszkowach.  

Kościół drewniany, konstrukcji zrębowej z wieżą konstrukcji słupowo ramowej na kamiennej podmurówce. Prezbiterium zamknięte trójbocznie, z prostokątną zakrystią od strony północnej. Ściany oszalowane, zamknięte profilowanym gzymsem. Wieża dwukondygnacyjna, wtopiona w bryłę korpusu kościoła, nakryta dachem czterospadowym, zwieńczona ośmioboczną latarnią z baniastym hełmem, zakończonym iglicą z chorągiewką 1993. Na kalenicy dachu od strony wschodniej, czworoboczna wieżyczka na sygnaturkę, nakryta hełmem z chorągiewką. Okna zamknięte ostrołukowe, we wieży, zakrystii i kruchcie od strony zachodniej – prostokątne. Dachy dwuspadowe, nad prezbiterium niższy, od strony północnej przechodzący nad zakrystię, wszystkie kryte gontem. Hełmy wieży i sygnaturki kryte blachą miedzianą. Dachy kościoła nakryto nowymi gontami świerkowymi w październiku 1995 roku, wieże nakryto blachą w 1993 roku. Sygnarek we wieżyczce został odlany przez M. Wittwercka, zaś dzwon odlany w 1796 roku przez J.M. Meyera w Szczecinku. Ściany drewniane, cyklinowane i nasycone pokostem lnianym i kalafonią w 1971 roku. Ściany zwieńczone profilowanym gzymsem obiegającym nawę i węższe prezbiterium, zamknięte trójbocznie. Całość nakryta drewnianym stropem z zakrzywieniami. Belka tęczowa o dekoracji kwiatowo-roślinnej, pełnoplastycznymi rzeźbami stojącymi obok krzyża: Matki Bożej, św. Jana Ewangelisty i św. Marii Magdaleny – późnobarokowe z pierwszej połowy XVIII wieku. W zachodniej części chór muzyczny z nowym prospektem organowym z 1982 roku. Ołtarz główny klasycystyczny z przełomu XVIII i XIX wieku, połączony z bocznymi bramkami, o dekoracji roślinno-festynowej, z antykizującymi wazami, puttami oraz rzeźbami świętych: Marcina biskupa, Wojciecha i Stanisława z Piotrowinem na bokach, pochodzącymi z poprzedniego ołtarza głównego, sprowadzonego z Kamienia Krajeńskiego w 1726 roku. Na zasuwie obraz Chrystusa na krzyżu z wieku XIX, odnowiony przez Antoniego Rochowicza w 1971 roku; w zwieńczeniu obraz Jezusa Chrystusa artysty malarza Maksymiliana Szoca z 1971 roku.Ołtarz Boczny Pierwszy – prawy: p.w. Matki Bożej Różańcowej, barokowy – druga ćwierć wieku XVIII, przerobiony w pierwszej połowie wieku XIX, odnowiony w 1971 roku, z ażurowymi uszami akantowymi i ujętą kolumnami niszą, w której jest rzeźba Matki Bożej stojącej i trzymającej Dzieciątko na prawej ręce, w lewej berło; figurę odnowiono w 1972 r. Na zasuwie obraz św. Bernadetty z Lourdes – z sylwetką kościoła borzyszkowskiego, widzianego od strony południowej – z XIX wieku, odnowiony w 1971 r. W zwieńczeniu owalny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej bez koron, pędzla Ks. Franciszka Znanieckiego z Pelplina, z 1971 r. Nad obrazem kartusz z symbolem Bogarodzicy z literami: A.L.: krzyż stojący na sierpie księżyca, po bokach gwiazdy, a także rzeĽba św. Andrzeja, barokowa, pierwsza ćwierć wieku XVIII.Ołtarz Boczny Drugi – lewy, p.w. św. Trójcy, barokowy, druga ćwierć wieku XVIII, fundacji rodziny Pażątka Lipińskich, odnowiony w 1971r., retabulum w całości pokryte rzeźbioną dekoracją roślinno-kwiatową z obrazem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy od 1966r., korony z 1966r. Na zasuwie obraz św. Trójcy z 1898r. W zwieńczeniu owalny obraz św. Maksymiliana Kolbe – Ks. Tomasza Czapiewskiego – z 1973 roku; na szczycie rzeźba św. Róży z Viterbo, barokowo-ludowa, z XVIII wieku. Ambona - barokowa, ok. połowy XVIII wieku, odnowiona w 1971r., z rzeźbami pełnofigurowymi Chrystusa Salvatore Mundi i Ewangelistów na korpusie oraz rzeźbą Michała Archanioła zabijającego smoka na baldachimie, ozdobionym malowanymi herbami: Fiszka Borzyszkowskich, Gumińskich (Ciemińskich?), Wnuk Lipińskich, Aubrechtów Prądzyńskich oraz niezidentyfikowany z literami: M.K. Są to herby rodzin, które były kolatorami tej wspólnoty i tegoż kościoła. Chrzcielnica – późnobarokowa z pierwszej połowy XVIII wieku. Na przykrywie rzeźba chrztu Chrystusa, wewnątrz kociołek miedziany z tegoż czasu.
(http://www.parafia-borzyszkowy.pl/nasza-parafia/kosciol-w-borzyszkowach2/)

Niestety na sam koniec wyładowała mi się bateria w telefonie. Najładniejsze miejsce na naszej trasie nie zostało udokumentowane przeze mnie, pożyczam więc fotki od Leszka.

 
 
 
 
 
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz