2 maja 2016

Wiosna, wiosna

Wiosna, wiosna ... słońce świeci i choć temperatury ostatnio nie rozpieszczają, to jednak chęci do życia jakby większe. I energia do robienia więcej też jest.
Nerka ma się dobrze (chyba, że za mało piję, wtedy się odzywa), więc wróciłam do ćwiczeń. Szału nie ma, bo na karate skręciłam nogę w kolanie, ale i tak regularny pilates i kijki ratują mnie przed popadnięciem w obłęd ;). Udało mi się nawet wyjechać z garażu rowerem.
Więcej wychodzę z dzieciakami. Na urodziny chłopaki dostały rolki i hulajnogi, więc szaleją na chodnikach.
Meblujemy powoli dom i przed domem. Impulsem jest oczywiście przyjęcie Kuby. Na taras Maciej wyczaił genialne meble. Chcieliśmy komplet z OBI, staliśmy już przy kasie, ale ... zonk ... meble są nieodporne na mrozy. A my nie chcemy bawić się w znoszenie klamotów do piwnicy, nie wiadomo, czy zmieściły by się na schodach. A ten komplet z artelia24 jest świetny. Wszystkie fotele i pufy chowają się pod stół i wystarczy jeden pokrowiec na wszystko. No i są podobno mrozoodporne.
 
W domu też zmiany. W końcu umeblowaliśmy pokój dzienny, przed gwiazdką przybyły też firany, zaprojektowane w pracowni Decor-Style.
Ja z kolei obudziwszy się w zimowego snu postawiłam na rozwój. Zapisałam się na kurs Kamili Rowińskiej w Trójmieście (sierpień), a online zrobiłam kurs Joanny Ceplin dotyczący tworzenia angażujących treści w mediach społecznościowych. Bawię się więc w tworzenie grafik, ciekawych postów, a nawet nieśmiało składam pokazy slajdów.
 Poznałam kilka ciekawych osób, odkryłam flipowanie, mindmaping i sketchnoting. Wsiąkłam.
 Oczywiście w międzyczasie powstają też projekty, ale tak jakby mniej chętnie (wiosna) ;).
Poza tym czytam, koloruję i w końcu czuję, że żyję.
 No i najważniejsze ... rozpędem przy zmienianiu  swojego życia przesiadłam się do pierwszego w życiu MOJEGO samochodu. I am free ... z Edkiem ofcors.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz