4 maja 2016

Zonk


Stanęłam wczoraj na wadze.
I zonk.
Nie przyznam się ile, ale wróciłam prawie do wagi "sprzed ćwiczeń".
Trzeba, naprawdę trzeba coś z tym zrobić.
Żegnajcie batoniki, michałki, trufle, czekolady ....
Czuję, jakbym już umarła. Żeby tak bez żadnych przyjemności w życiu?
Szloch ...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz