No to nie ma już wymówek. Czas zrzucić te zbędne kilogramy, bo z nimi ciężej się biega (zeszłe lato o 5kg mniej i 6min./km w granicach możliwości, teraz - szkoda gadać). Zapisałam się, zapłaciłam, wklepałam plan treningowy. Tur Night 2015 - 26 czerwca godz. 21:45. "10 km" przybywaj. Czy ja jestem normalna??? Ale nic to. Jak upadnę to wstanę. Start i meta prawie pod domem mojej mamy, w razie czego będzie reanimacja ;)