Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2013
Teraz wiem, czemu taki marudny, zwichrowany, szalejący. Czemu tak się do mnie czuli żeby za chwilę obrzucić mnie błotkiem (co będzie jak mu to zostanie? Błoto?) Czemu na przemian śmieje się, krzyczy, siedzi cichutko. Czemu tyle gra i tyle ogląda TV. ... Jutro idę kupić Chińczyka. I warcaby. Obym strzymała napady gniewu, kiedy uda mu się nie-wygrać. Chciałabym, żeby był szczęśliwy. Sam ze sobą.
Pisać nie piszę. Zajmuję się czymś WAŻNYM. Dla mnie. W końcu. Kradnę chwile w nocy, czasami zamiast "zarabiać" bawię się ... no właśnie ... w przedsmak zarabiania ;)? Ulepszam swoją stronę internetową, reklamuję w necie gdzie się da (za darmo), nawet na fejsie już kilka osób mnie polubiło. Ja za to polubiłam z tuzin lub więcej stron o architekturze z myślą, żeby skupić się na jednym. Pewnie się nie da, bo w życiu kobiety ważne są także mąż, dzieci i dom (niekoniecznie zawsze w tej kolejności). Więc rozdarta jestem między poradami na temat nowoczesnych okładzin elewacyjnych a artykułami jak odpieluchować opornego dwulatka. Między ucztą dla oka i nie-ucztą dla nosa ;). Między marzeniami a rzeczywistością. Kacper bardzo chciałby wynaleźć coś wielkiego, koniecznie być docenionym, wielkim. Nie mam sumienia sprowadzać go ciągle na ziemię. Tłumaczyć, że w większości nasze marzenia o czymś wyjątkowym się nie spełniają. A może spełniają, ale nie tak dosłownie. Bo przecież ja "...