Klocki LEGO! O dzięki Ci, Panie, że natchnąłeś jakiegoś śmiertelnika genialną myślą stworzenia klocków. Pół godziny świętego spokoju po wcześniejszej pół godzinie totalnego chaosu (panującego wśród porozrzucanych samochodzików i udających Iron Mena ludzików. Nawet udało mi się przeczytać kilka stron "Intruza". Tylko od czasu do czasu brechałam słysząc dialog Kuby i Kajtka. "Nie umiesz jeszcze tego zrobić, jesteś za malutki" "Ale dam lade blat, dam lade" i potem powtarzane z dumą przez 15 minut (mierzone z zegarkiem w ręku): "Dałem lade, co?, dałem lade" Jutro też wyciągnę klocki. Albo kolejkę ;)