Od czasu do czasu zamiast czytać książkę, po prostu w niej tonę. Czas nie istnieje, istnieje tylko to, co przemyka przez głowę z każdym czytanym słowem. Zaczęłam wczoraj wieczorem, może koło 20-tej. O 2-ej w nocy skończyłam i trochę czasu zabrało mi zaśnięcie. Nie tak łatwo wydobyć się z odmętów innego świata. Wojna, a zwłaszcza eksterminacja Żydów, to coś, co mojemu pokoleniu towarzyszy od dzieciństwa. Nie tak blisko i "osobiście" jak pokoleniu naszych rodziców, ale na pewno dużo bliżej niż pokoleniu moich dzieci. Odkąd nauczyłam się czytać szukam książek opisujących czasy, kiedy niełatwo było pozostać człowiekiem i w człowieczeństwo nie zwątpić. Do dzisiaj nie ogarniam, jak ludzie mogli robić innym ludziom takie straszne rzeczy. Jennifer jest czarnoskórą 38-latką, szczęśliwą żoną i matką dwójki urwisów. Ciekawą świata, odważną kobietą, która od czasu do czasu zanurza się w krainę smutku. Pewnie to wina tego, że w dzieciństwie została oddana do sierocińca, a w wieku...