Podobno przepastne kieszenie torebek kobiet mieszczą w sobie skarby. Kosmetyczne, pamiątkowe. Dużo ich. Zawartość mojej zmienia się sukcesywnie w miarę jak kolejne latorośle dorastają (lub wyrastają). Chusteczki pampersowe i pampki zaczynają wypierać samochodziki i figurki klonów. Dzisiaj jednak sprawdziłam, czemu moja torebka nagle zmieniła się w torbisko i niemiłosiernie zaczęła ciążyć na ramieniu. Znalazłam: - portfel (ciężki niestety od drobnych i paragonów), - komórkę, - ładowarkę do komórki, - klucze od domu, pracowni i domu mojej mamy - zapasowy dysk zastępujący mi pendraka (za mała pojemność na całe archiwum) - kalendarz - notes z fakturami i umowami - notatki z dwóch ostatnich wywiadówek u dwóch starszych synów - teczkę A4 z dokumentacją aktualnie rozbrajanego tematu - prawo budowlane i warunki techniczne w wersji mini - dwie pieczątki - dwa długopisy, dwa cienkie pisaki, małą linijkę, korektor, odblaskowy zakreślacz - manipulator 3D - dalmierz, miarę 20 m i m...