Pomalutku. Powrót do bloga ma być jednym z moich kroków ... w jakim kierunku nie wiem, mam nadzieję, że lepszym. Ostatnie 2,5 miesiąca to okres trudny dla mnie i dla całej naszej rodziny. Jak się psuje jedno koło zamachowe, na dodatek to spajające, to dupa. A popsuła się mama. Chory kręgosłup okazał się być kamieniem nerkowym, który na dodatek konkretnie utknął w moczowodzie. Przy okazji ujawnił wrodzoną wadę, czyli podmiedniczkowe zwężenie moczowodu. Zwał jak zwał. Grunt, że po prawie roku błądzenia wśród różnych hipotez, oszczędzania się na ćwiczeniach, nawracających bólach ... diagnoza była trafna. Owocem owej diagnozy i rocznego zwlekania okazały się dwie operacje w znieczuleniu dolędźwiowym z "głupim Jasiem" na moje własne życzenie. Dwa miesiące żyję z wszczepionym cewnikiem między nerką a pęcherzem. Dwa miesiące na tabletkach przeciwbólowych, przeciwzapalnych, z zastrzykami przeciwzakrzepowymi. Miesiąc z takim bólem nerki, że czułam się jak obita bejsbolem. Właśc...