Dzień wyborów. Zmiana czasu. Rano za oknem mgła. Ale temperatura znośna. Szykuję się sama, Maciej zostaje w domu dokończyć projekt. Dobry mąż robi żonie ulubiony izotonik (mniam!). Spotkanie jak zwykle pod Hetmanem. Po rajdzie śmiałam się, że to był szlak moich projektów, bo do końca trasy naliczyłam ich 10, nie licząc trzech na banerach reklamowych ;) Rajdy rowerowe organizujemy w ramach Grupy Turystycznej Charzykowy. Oprócz standardowego składu - Lech z Mirką, Janusz, Wojciech, Piotr z Nikodemem, Tadeusz, dołączają do nas żona Janusza Jola, Grażyna ze Zbyszkiem, Justyna, Sebastian, Michał i Jarek. Ruszamy późno, po 9-tej. Ścieżką rowerową przy cmentarzu dojeżdżamy do rozjazdu na Krojanty. Droga na Rytel, przez las, to moja ulubiona część trasy. Zwłaszcza teraz, jesienią. Wychodzi słońce, które rozjaśnia złoto-zielone liście. Z Rytla do Nadolnej Karczmy, a potem polną drogą do Dąbrówki. Kościół w Dąbrówce pod wezwaniem Św. Jana Nepomucena zost...