Młody chce "cyca". Domaga się go straszliwie. Mama odmawia kategorycznie. Młody wchodzi mi na kolana i równie kategorycznie:
"Do dzieła mama, do dzieła".
***
Idziemy chodnikiem. Młody prowadzi wózek. Wózek jedzie zygzakiem od krawężnika do płotu. Pomagam.
"Mamo, nie lusaj. Ja sam umiem. Jestem jus duzi i potlafie sam. Zaufaj mi,mamo".
"Do dzieła mama, do dzieła".
***
Idziemy chodnikiem. Młody prowadzi wózek. Wózek jedzie zygzakiem od krawężnika do płotu. Pomagam.
"Mamo, nie lusaj. Ja sam umiem. Jestem jus duzi i potlafie sam. Zaufaj mi,mamo".
Komentarze
Prześlij komentarz