Impuls.
Pragnienie jakiejś zmiany.
Niewinne stwierdzenie koleżanki, że żałuje, że nie zapisała się na ten bieg.
(Skoro ona może to czemu nie ja?)
W końcu punkt prasowy i baaardzo fajna gazeta
...
o bieganiu.
A, zapomniałabym.
I te publikowane na fejsie treningi koleżanek.
To już dwa i pół miesiąca odkąd biegam. Wiem, że słabo i wolno.
Co z tego?
Te kilkanaście kg nadto na razie nie pozwalają na więcej.
Ale już potrafię przebiec bez zadyszki 5 km bez przerwy. A na początku po dwóch minutach biegu zdychałam.
Co z tego, że bolą nogi?
...
Skoro jak biegnę to jestem szczęśliwa?
Pragnienie jakiejś zmiany.
Niewinne stwierdzenie koleżanki, że żałuje, że nie zapisała się na ten bieg.
(Skoro ona może to czemu nie ja?)
W końcu punkt prasowy i baaardzo fajna gazeta
...
o bieganiu.
A, zapomniałabym.
I te publikowane na fejsie treningi koleżanek.
To już dwa i pół miesiąca odkąd biegam. Wiem, że słabo i wolno.
Co z tego?
Te kilkanaście kg nadto na razie nie pozwalają na więcej.
Ale już potrafię przebiec bez zadyszki 5 km bez przerwy. A na początku po dwóch minutach biegu zdychałam.
Co z tego, że bolą nogi?
...
Skoro jak biegnę to jestem szczęśliwa?
Komentarze
Prześlij komentarz